Martyna & Rafał | sesja ślubna w Dolomitach

Sesję ślubną Martyny i Rafała zaplanowaliśmy wspólnie przy nasz pierwszym spotkaniu. Wiedzieli że chcą sesję w górach a najlepiej żeby były to Alpy. Padło zatem na, moim zdaniem, ich najpiękniejszą cześć – włoskie Dolomity. W wykonanie tej sesji włożyliśmy wspólnie kawał serducha. Zaliczyliśmy 4 miejsca – 2 wschody i 2 zachody słońca. Sesję rozpoczęliśmy wschodem słońca nad bajkowo położonym jeziorem Braies. W gładkiej tafli jeziora odbijały się okoliczne szczyty a woda miała niesamowity lazurowy kolor. Bardzo zależało nam na zdjęciach w łódce lecz w trakcie wykonywania sesji wypożyczalnia była zamknięta. Postanowiliśmy zrezygnować z tego pomysłu i wrócić do samochodu. Niespodziewanie nagle pojawili się panowie z wypożyczalni 2 godziny przed planowanym otwarciem i udostępnili nam możliwość wykonania zdjęć w domku na palach i w łódce. Popołudniowa sesja stała pod znakiem zapytania, lecz pomimo deszczu pojechaliśmy w wybrane miejsce do miejscowości Santa Maddalena w Dolinie Funes. Na miejscu wykonaliśmy kilka zdjęć w deszczu przy pięknej kaplicy San Giovanni. Do naszego apartamentu wróciliśmy koło godziny 24, aby przespać się 3 godziny i ruszyć w kolejne miejsce – Cinque Torri. Niesamowite wrażenie wywarła na mnie Przełęcz Falzarego która mijaliśmy po drodze. Ostatnim miejscem naszej sesji było Tre Cime di Lavaredo. Trafiliśmy tam na bardzo dynamiczną pogodę. Uwielbiam góry w takim wydaniu. Początek szlaku pokonaliśmy w deszczu, lecz nie trzeba było długo czekać aby warunki się zmienił. Ostatecznie zdjecia wykonaliśmy w pełnym słońcu. A zachód słońca był cudowny. Zapraszam do galerii Martyny i Rafała!

Komentarze